Google Ads dla sklepu meblowego

Prowadzę kampanie Google Ads dla sklepów internetowych z meblami, także tych, które z polską ofertą wchodzą do Niemiec i na inne rynki. Pierwsze konto Google Ads, które prowadziłem sam, w 2019 roku, to były meble i armatura z najdroższej półki. Zaczynam od feedu produktowego i marży, bo w meblach o wyniku często decydują gabaryt i koszt dostawy.

Niżej: czym meble różnią się od innych sklepów, gdzie ucieka budżet, jak wygląda współpraca i przykład wejścia sklepu meblowego do Niemiec.

W tym artykule (10)

Dla kogo jest ta usługa

Od lat pracuję głównie ze sklepami internetowymi, także meblowymi. Jeśli obok sklepu działa salon, świetnie, ale kampanię buduję pod sprzedaż w sieci.

Właściciele przychodzą do mnie najczęściej z jedną z dwóch spraw:

  • „Mamy nowy produkt, inny niż reszta kategorii. Chcemy sprawdzić, czy się obroni.”
  • „Meble mamy dobre, tylko nie trafiają do ludzi, którzy by je kupili.”
Cześć, tu Michał.

Jeśli prowadzisz sklep meblowy i chcesz sprawdzić, gdzie kampania zostawia pieniądze, pogadajmy o tym na bezpłatnej konsultacji.

Przejdź do kalendarza

Dlaczego Google Ads dla sklepu meblowego działa inaczej

Polska robi bardzo dobre meble i dla reklamodawcy to jest problem. Rynek jest mały, a sprzedawców tylu, że przy każdej sofie narożnej w wynikach Google stoi rząd konkurentów z bardzo podobną ofertą. Kampania musi być dopasowana do rynku dokładniej niż w większości branż.

Druga rzecz to gabaryty i logistyka. Szafa nie zmieści się w paczkomacie, a koszt dostawy potrafi zjeść marżę, zanim ktokolwiek kliknie w reklamę. Dlatego budżet skaluję przede wszystkim na produktach z wysoką marżą i małym gabarytem.

Trzecia: sklepy meblowe często sprzedają też za granicą, zwykle zaczynając od Niemiec. Nowy rynek to inny język, inna konkurencja i inne koszty dostawy, więc kampania startuje tam prawie od zera. Takie wejście opisuję niżej.

Gdzie sklepy meblowe najczęściej tracą budżet

  • Wszystkie produkty w jednym worku. Bez segmentacji kampania wydaje tak samo chętnie na produkt, na którym sklep ledwo wychodzi na zero, jak na ten, który naprawdę zarabia.
  • Feed produktowy zostawiony sam sobie. Puste parametry i ogólne tytuły sprawiają, że produkt przegrywa z konkurentem, który opisał ten sam mebel dokładniej.
  • Marża, o której kampania nie wie. Bez tej wiedzy kampania goni sprzedaż, a nie zysk.

Feed produktowy mebli w Merchant Center

Pracę zaczynam od feedu, bo z niego Google dowiaduje się, co sklep sprzedaje. Uzupełniam brakujące parametry, a do tytułów i opisów dokładam słowa, którymi ludzie naprawdę szukają mebli. Reklama pokazuje się wtedy na trafniejsze wyszukiwania, a produkt wygrywa z konkurencją, która te pola zostawiła puste.

Najczęstsze odrzucenie, jakie widzę w meblach, to inna cena w feedzie niż w sklepie. Zwykle nie stoi za tym technika, tylko komunikacja: ktoś zmienia cenę w sklepie, a feed dowiaduje się o tym ostatni. Więcej o tym w artykule o wprowadzaniu użytkowników w błąd w Merchant Center.

Jak wygląda współpraca

  1. Rozmowa: około godziny. Poznaję sklep, ofertę, marże i plany.
  2. Diagnoza: sprawdzam feed, konto i to, które produkty naprawdę na siebie zarabiają.
  3. Plan: lejek i media plan, czyli komu, kiedy i za ile pokazujemy reklamy.
  4. Prowadzenie: raport co tydzień albo co miesiąc, zależnie od potrzeb. Spotykamy się często, bo pytania pojawiają się na bieżąco. Pracuję jak partner przy jednym stole.

Przykład z praktyki: sklep meblowy wchodzi do Niemiec

Sklep był mocny w Polsce i dopiero zaczynał w Niemczech. Był 2023 rok, czas kryzysu. Na przygotowania mieliśmy okres od kwietnia do Black Friday.

Poprawiłem feed produktowy i reklamy, ustawiłem lejek i media plan. Od maja do października kampanie konsekwentnie budowały grupę odbiorców, a budżet rósł razem ze sprzedażą, tydzień po tygodniu, po trochu. Na Black Friday nie odpalaliśmy więc zimnego silnika, tylko wjechaliśmy z rozpędu, a ustawione kampanie sprzedawały jeszcze do końca lutego.

Dużo testowaliśmy też kreacje, bo do reklamy wchodziły wtedy narzędzia AI. Współczynnik klikalności poszedł tak w górę, że dobry ruch kosztował nas bardzo mało.

ROAS, głównie na rynku niemieckim, urósł w tym czasie z 7 do 15. Po ludzku: każda złotówka wydana na reklamę wracała jako 15 zł sprzedaży, a nie 7. Koszt jednej sprzedaży został przy tym na tym samym poziomie w Polsce i w Niemczech.

W skrócie

Problem
Sklep meblowy mocny w Polsce, start w Niemczech od zera, cel: Black Friday.
Sprawdziłem
Feed produktowy, reklamy, konfigurację konta i analitykę. A przede wszystkim to, jak właściciel patrzy na firmę i jakie ma założenia.
Zrobiłem
Poprawiony feed i reklamy, lejek i media plan, budżet zwiększany co tydzień razem ze sprzedażą.
Wynik
ROAS z 7 do 15, głównie na rynku niemieckim, KPI spełnione. Koszt sprzedaży bez zmian na obu rynkach. Okres: kwiecień–listopad 2023, sprzedaż z kampanii do końca lutego.
Zastrzeżenie
Na wynik mocno wpłynął Black Friday i testy kreacji z pierwszymi narzędziami AI, które podniosły klikalność reklam.

Google Ads a pozycjonowanie sklepu meblowego

Kampanie pokazują, na jakie słowa ludzie kupują. Te same słowa biorę do pozycjonowania w Google i w odpowiedziach AI, więc sklep zdobywa je z dwóch stron. Gdy na dane słowo sklep stoi już wysoko w bezpłatnych wynikach, można z niego zejść w Google Ads i przenieść budżet tam, gdzie jeszcze nas nie ma. Więcej: pozycjonowanie strony.

Ile to kosztuje

Pracuję za stałą miesięczną opłatą. Przy sklepie meblowym to zwykle 2–3 tys. zł netto miesięcznie, a przy dużym sklepie więcej. Zależy to od wielkości sklepu, feedu i tego, ile pracy wymaga start.

Budżet na reklamy jest osobno. Na rynku polskim sensownie zaczynać od ok. 10 tys. zł miesięcznie, na niemieckim od ok. 10 tys. euro.

Czego nie obiecuję

Nie obiecuję wyników z góry. Na sprzedaż wpływa też cena, konkurencja, sezon i sam sklep, a nikt nie trzyma wszystkich tych sznurków naraz. Mogę obiecać jasność: co robię, po co i co z tego wyszło.

FAQ

Najczęstsze pytania

Ile kosztuje Google Ads dla sklepu meblowego?
Pracuję za stałą miesięczną opłatą, przy sklepie meblowym zwykle 2–3 tys. zł netto miesięcznie, przy dużym sklepie więcej. Budżet na reklamy jest osobno.
Jaki budżet reklamowy potrzebuje sklep meblowy na start?
Na rynku polskim sensownie zaczynać od ok. 10 tys. zł miesięcznie, na rynku niemieckim od ok. 10 tys. euro. To budżet na reklamy, osobno od mojego wynagrodzenia.
Czy prowadzisz kampanie sklepu meblowego w Niemczech i na innych rynkach?
Tak. Kampanie prowadziłem na 8 rynkach, m.in. w Niemczech, Francji, Wielkiej Brytanii, Norwegii, Szwecji i Finlandii, a przy projektach współpracowałem na kolejnych ośmiu. W tym wejście polskiego sklepu meblowego do Niemiec od zera.
Czy sklep musi mieć salon stacjonarny?
Nie. Pracuję ze sklepami internetowymi. Salon obok sklepu to plus, ale kampanię buduję pod sprzedaż w sieci.
Czy zajmujesz się też feedem i Merchant Center?
Tak, od feedu zaczynam. Uzupełniam brakujące parametry, poprawiam tytuły i opisy oraz pilnuję, żeby ceny w feedzie i w sklepie były takie same.
Jak często dostaję raport?
Co tydzień albo co miesiąc, zależnie od potrzeb. Spotykamy się często, bo pracuję w modelu partnerskim.
Czy gwarantujesz wyniki?
Nie. Na sprzedaż wpływa też cena, konkurencja i sezon. Gwarantuję jasność: co robię, po co i co z tego wyszło.

Autor - Michał Wojciechowski

Specjalista Google Ads dla sklepów internetowych

Konta Google Ads prowadzę sam od 2019 roku, od lat głównie ze sklepami internetowymi. Kampanie prowadziłem na 8 rynkach, a przy projektach współpracowałem na kolejnych ośmiu. Miesięczny budżet konta Google Ads przekraczał 1,2 mln zł.

Na co dzień pracuję szerzej: Google Ads, Meta Ads i inne systemy reklamowe, pozycjonowanie i strategia, która to wszystko spina. Z właścicielem sklepu rozmawiam jak partner, nie jak wykonawca zleceń.

Tutaj skupiam się na jednym: sklepy internetowe w Google Ads.

Umów bezpłatne konsultacje

Razem skonfigurujemy Twoje środowisko, aby zdobywać więcej wartościowych klientów.