Czy można duplikować produkty w Merchant Center?
Czy można duplikować produkt w merchant center? Tak!
„Wprowadzanie użytkowników w błąd” to naruszenie zasad Google Merchant Center i Google Ads, przy którym Google uznaje, że reklama albo plik produktowy obiecują klientowi coś innego, niż ten zobaczy w sklepie: inną cenę, dostępność, koszt dostawy albo niepełne dane firmy. Skutkiem może być zawieszenie konta i zniknięcie produktów z Zakupów Google (Google Shopping), choć przy większości naruszeń Google najpierw wysyła ostrzeżenie.
Odblokowanie zaczyna się od znalezienia rozbieżności, a dopiero potem od prośby o ponowne sprawdzenie.
Google uznaje za wprowadzanie użytkowników w błąd każdą sytuację, w której informacje widoczne w reklamie lub pliku produktowym różnią się od tego, co użytkownik widzi po kliknięciu w produkt. Najczęściej chodzi o cenę, dostępność, koszty dostawy, wygląd lub opis produktu i warunki zakupu.
Dobrze to widać na przykładzie restauracji, która w karcie ma schabowego za 32 zł, a na rachunku 39, bo „ziemniaki liczymy osobno”. Gość nie czuje się oszukany kwotą. Czuje się oszukany tym, że dowiedział się o niej na końcu. Google patrzy na sklep dokładnie tak samo, tylko nie zostawia napiwku.
Komunikat widać w Merchant Center w sekcji Produkty → Wymaga uwagi, a równolegle przychodzi e-mail. W angielskiej wersji panelu zasada nazywa się Misrepresentation. Różnice w Google Ads opisuję niżej. Pełna treść zasady w Pomocy Google Merchant Center.
Jeśli Merchant Center zablokował Ci konto, pogadajmy o tym na bezpłatnej konsultacji naprawczej.
Przejdź do kalendarzaPrzy większości naruszeń Merchant Center najpierw wysyła e-mail z ostrzeżeniem i daje 7 albo 28 dni kalendarzowych na poprawkę. Przy naruszeniach, które Google nazywa rażącymi, konto jest zawieszane od razu, bez ostrzeżenia.
| Rodzaj naruszenia | Czy jest ostrzeżenie | Co dalej |
|---|---|---|
| Niedopuszczalne praktyki biznesowe (np. fałszywe dane firmy, odmowa zwrotu) | Nie, zawieszenie od razu | Konto wraca tylko w wyjątkowych przypadkach, po szczegółowym odwołaniu |
| Nieuczciwe ceny i warunki transakcji (np. brak pełnej ceny z podatkami i opłatami) | Nie, zawieszenie od razu | Jak wyżej |
| Zmanipulowane treści, nierzetelne deklaracje | Tak, co najmniej 7 dni przed zawieszeniem | Poprawka w wyznaczonym czasie |
| Większość pozostałych problemów z kontem | Tak, e-mail i 7 lub 28 dni | Poprawka, potem prośba o ponowne sprawdzenie |
Przy zawieszeniu za naruszenie rażące odwołanie musi być szczegółowe, zgodne z prawdą i wyczerpujące. Nieaktualna cena w pliku to zwykle błąd danych, który kończy się odrzuceniem produktów i ostrzeżeniem. Rażące „nieuczciwe ceny” to według przykładów Google ukrywanie pełnych kosztów, np. opłat doliczanych dopiero w koszyku.
Wśród błędów Merchant Center wprowadzanie w błąd jest jednym z najpoważniejszych, bo zwykle dotyczy całego konta, a nie pojedynczego produktu.
Sklep obniża cenę o 10:00, a plik produktowy (feed) pobiera się raz na dobę o 3:00 w nocy. Przez 17 godzin Google widzi dwie różne ceny tego samego produktu. Tak samo działają promocje z kodem rabatowym, ceny tylko po zalogowaniu i pomylone netto z brutto. Więcej o tym, czym jest plik produktowy i jak często go aktualizować.
Produkt jest robiony na zamówienie i czeka się na niego tydzień, a w pliku ma status „w magazynie”. Albo odwrotnie: w sklepie jest wyprzedany, a reklama dalej go pokazuje.
Reklama sugeruje tanią lub darmową dostawę, a prawdziwy koszt wychodzi na ostatnim kroku zamówienia. Informacja „koszt dostawy do ustalenia telefonicznie” jest dla Google brakiem informacji.
Google podaje wprost jako przykłady naruszenia fałszywe lub ukryte dane kontaktowe, ukrywanie prawdziwego adresu albo miejsca wysyłki towaru i wirtualny adres jako siedzibę.
Brak polityki zwrotów albo polityka, której sklep w praktyce nie stosuje. Odmowę zwrotu mimo jasnych zasad Google zalicza do naruszeń rażących.
Okienka z newsletterem, rabatem albo zgodami na cookies zasłaniają cenę, przycisk „Kup teraz” albo nie dają się zamknąć bez zapisu. Podobnie działa sklep, który po wejściu z reklamy sam przełącza domenę, język albo walutę.
Produkty trafiają do Merchant Center z pliku produktowego (np. XML) albo automatycznie, gdy Google sam zbiera dane ze strony. Ja zawsze wdrażam i polecam plik XML, bo automatycznie zebrane dane potrafią być przekłamane: robot źle odczyta cenę promocyjną albo dostępność wariantu i konto dostaje błąd, choć w sklepie wszystko jest ustawione dobrze. Warto więc sprawdzać też to, co system dopisuje od siebie.
| Objaw | Gdzie sprawdzić | Jak naprawić |
|---|---|---|
| Inna cena w reklamie niż w sklepie | Plik, strona produktu, koszyk (brutto) | Ręczne pobranie pliku przy zmianie cennika, harmonogram pobierania po zmianach cen |
| Produkt „dostępny”, a w sklepie wyprzedany lub na zamówienie | Atrybut availability i karta produktu |
Poprawna dostępność, handling_time przy produktach na zamówienie |
| Koszt dostawy wychodzi dopiero w koszyku | Ostatni krok zamówienia, ustawienia dostawy w koncie | Tabela kosztów na stronie, te same stawki w koncie |
| Brak NIP-u, adresu lub telefonu | Stopka, strona kontaktu, dane w koncie | Pełne i spójne dane firmy |
| Niejasne zwroty | Polityka zwrotów i ustawienia zwrotów w koncie | Jedna polityka: termin, koszt, adres odesłania |
| Okienko zasłania cenę lub przycisk zakupu | Karta produktu na telefonie w oknie prywatnym | Widoczne zamknięcie, okienko nie przykrywa ceny |
| Inna domena, język lub waluta po kliknięciu | Adresy z pliku otwarte w oknie prywatnym | Domena z konta, bez automatycznych przekierowań |
| Błąd mimo poprawnego pliku produktowego | Źródła danych w Merchant Center (automatyczne pobieranie ze strony) | Plik XML jako główne źródło |
Prośbę wysyła się dopiero wtedy, gdy rozbieżność jest naprawiona i da się ją wskazać palcem. Z mojego doświadczenia to najczęstszy błąd sklepów: prośba idzie do Google, choć w sklepie nic się nie zmieniło. Prośba. Tydzień czekania. Odmowa. Kolejna prośba i dłuższe czekanie. Taki cykl potrafi zjeść cały sezon sprzedażowy.
Liczy się też to, kto patrzy. Weryfikację konta zwykle robi człowiek. Potwierdził mi to były konsultant wsparcia Google, który prowadził takie weryfikacje: wchodzi do sklepu i ocenia go własnymi oczami. Dlatego poprawka nie może kończyć się na pliku. Sklep ma być spójny w danych, w treściach i w tym, jak wygodnie się z niego korzysta.
Przed kliknięciem „Poproś o sprawdzenie” (Produkty → Wymaga uwagi) przejdź tabelę diagnozy na telefonie i pobierz plik produktowy ponownie. Przy odwołaniu zbiorczym najpierw usuń z pliku wszystkie produkty naruszające zasady, bo inaczej Google może je od razu odrzucić. Weryfikacja trwa zwykle od kilku do kilkunastu dni.
Po odmowie nie wysyłaj tej samej prośby drugi raz. Rozbieżność nadal jest widoczna i najczęściej kryje się poza plikiem: w danych firmy, zwrotach, procesie zamówienia albo w wersji mobilnej. Czasem obok wisi drugi problem, np. komunikat „Strona lub sklep internetowy wymaga ulepszenia” albo crawl error checkout.
Blokada konta Merchant Center za wprowadzanie w błąd. Przyczyna: nieaktualne dane w pliku produktowym. Ceny w sklepie zmieniały się w ciągu dnia, a plik odświeżał się dopiero w nocy.
Co zmieniliśmy. Najpierw jednorazowo pobraliśmy plik ręcznie, żeby od razu wyrównać ceny. Potem ustawiliśmy harmonogram pobierania tak, żeby wypadał zaraz po zmianach cen, a nie kilkanaście godzin później. Ważniejsza okazała się druga zmiana: komunikacja. Sklep zaczął mi mówić o promocjach, zanim pojawiły się na stronie. Po zmianach i sprawdzeniu, że na stronie wszystko się zgadza, konto wróciło do normy.
Efekt uboczny. Skoro wiedziałem o promocjach z wyprzedzeniem, mogłem je wykorzystać w kampaniach. Wcześniej rabaty żyły tylko na stronie sklepu, a reklamy o nich milczały. Blokada wymusiła porządek, który przydał się daleko poza Merchant Center.
To mechanizm, który widzę najczęściej, i tu muszę zatrzymać się przy własnej branży. Jeśli jako specjalista wiem, że o 12:00 wchodzi nowy cennik, a plik pobierze się dopiero w nocy, mogę go odświeżyć ręcznie. To kilka kliknięć. Jeśli tego nie zrobię, sklep cały dzień pokazuje w reklamach złe ceny, a ryzyko ponosi biznes, nie ja.
Zasada w Google Ads obejmuje też samą reklamę, np. clickbait, elementy udające przyciski i niewłaściwą nazwę firmy. Przy naruszeniach rażących konto Google Ads jest zawieszane od razu, nawet na stałe. Jak odblokować zawieszone konto Google Ads. Jeśli konto Google Ads już stoi, zobacz, jak pomagam przy odblokowaniu zawieszonego konta. Zasada w Pomocy Google Ads.
Nie każda blokada w Google Ads to wprowadzanie w błąd. Reklamy rejestracji firm blokuje osobna zasada, o czym piszę w tekście Google Ads odrzuca reklamy rejestracji JDG i spółki.
Zawieszenie Merchant Center zatrzymuje kampanie produktowe i Performance Max, bo biorą produkty z Merchant Center. Reklamy tekstowe w wyszukiwarce działają dalej, chyba że Google osobno zawiesi konto Google Ads.
Sklep, który właściciel ogląda codziennie, z czasem przestaje być widoczny. Oko wie, gdzie jest cena, więc nie zauważa, że od wtorku zasłania ją nowy baner.
Jeśli konto jest zawieszone od tygodni, a prośba wróciła z odmową, łatwo naprawić to, co widać w panelu, i przeoczyć to, co widzi tylko robot Google. Zobacz, jak wygląda wsparcie Google Merchant Center.
Autor
Jestem praktykiem performance marketingu i analityki. Jeżeli system wykrywa problemy (timeouty, crawl error, ograniczenia itd.), to ja je rozwiązuję — to nie jest „błąd w panelu”, lecz najczęściej sygnał, że strona lub konfiguracja blokuje poprawne przejście procesów.
Podczas konsultacji skupiamy się na tym, abyś szybko wrócił do stabilnej emisji i nie ryzykował blokad w ekosystemie Google, Meta i SEO. Jeśli chcesz sprawdzić moje materiały i case’y, złap mnie na:
Razem skonfigurujemy Twoje środowisko, aby zdobywać więcej wartościowych klientów.